Z tabletami NIE-LCD jest taki problem, że wymagają doświadczenia w koordynacji ruchów ręką przy jednoczesnym patrzeniu na monitor. Zaś tablety LCD/PC są piekielnie drogie i nie każdego stać na takie cacko. A co powiecie na rysowanie na papierze z automatycznym odwzorowaniem “w locie” prosto do programu graficznego? Da się zrobić.
Słowem wstępu
Technologia EMR/Penabled Wacoma opiera się na bezprzewodowej i bezdotykowej (piórko nie musi dotykać powierzchni tabletu) interakcji piórka i matrycy (tabletu). Rysik w piórkach (dla przykładu Grip-pena w Intuosie3, który będzie przykładem w tym tutorialu) Wacoma jest wymienialny i sam w sobie nie jest niczym innym jak przedłużeniem dla elektroniki w samym środku piórka. Pomyślałem przeto: dlaczego nie wsadzić tam grafitu? Istne WYSIWYG ;-).
Czego potrzebujemy?

Przede wszystkim:
- tablet z piórkiem z wymienialną końcówką (sprawdźcie w instrukcji, nie wyciągajcie na siłę - szkoda tabletu i Waszych zębów ;-);
- suwmiarka;
- wkład grafitowy - (zmierzcie średnicę waszych końcówek - za cienki wkład będzie się gibał, z za grubym będziecie mieć kupę roboty z “dotarciem” go do potrzebnej grubości);
- obcinacz do paznokci;
- lakier do paznokci;
- kartki papieru;
Do dzieła
1. Wyjmujemy końcówkę z piórka tabletu, mierzymy długość i średnicę. Końcówka grip-pena Intosa3 ma dł. 26,5mm i średnicę ok. 1.8mm.
2. Przycinamy nasz wkład grafitowy obcinaczem do paznokci NIE MNIEJ niż do długości naszej końcówki. Wspomniałem już, że grafit się kruszy? - nie róbcie tego nad klawiaturą ;-).

Średnica obciętego grafitu powinna być MNIEJSZA (minimalnie, o ok. 0,5mm) od średnicy końcówki naszego piórka. Dlaczego? Czytajcie dalej.
3. Teraz “tricky-part“. Grafit ma to do siebie, że pozostawia ślad praktycznie na wszystkim z czym się styka. Nie chcemy, aby naświnił nam w dzióbku naszego piórka - prawda? Na scenę wchodzi lakier do paznokci (na nic lepszego nie wpadłem). Chwytamy nasz grafit za końcówkę, którą będziemy rysować i pokrywamy całą resztę warstwą lakieru (dziewczyny na pewno wykrzykną jak jeden mąż, że dwie warstwy (druga po wyschnięciu) - i pewnie będą miały rację). Właśnie po to potrzebowaliśmy zapasu ~0,5mm w średnicy - lakier zostawi na graficie dość znaczącą warstwę. Teraz czekamy aż lakier zastygnie (najlepiej trzymając grafit w powietrzu, żeby się nie przykleił do niczego.

4. W międzyczasie możemy uprzątnąć bajzel i przygotować kartę papieru o wymiarach przestrzeni roboczej naszego tabletu.
5. Wkładamy nasz wynalazek w dzióbek piórka, kartkę kładziemy na tablecie (można przykleić taśmą - ew. pozostałości schodzą po przetarciu masłem - powaga :-).
6. Odpalamy program graficzny i rysujemy.

Miłej zabawy
TIPS:
- W programie graficznym, w którym będziemy rysować, najlepiej ustawić widok full-screen i zoomem “fit-to-screen” i pilnować, żeby nie zruszyć obszaru roboczego;
- Warto przetestować konfigurację narzędzia w programie przed przystąpieniem do zabawy i kontrolować w trakcie (grafit się ściera - narzędzie w programie nie) - w przeciwnym wypadku to co namalujemy na kartce może okazać się np. zbyt blade na monitorze;
- (to TIP za 10pkt;-): Można też narysować sobie palety narzędzi na kartce - przy odrobinie wysiłku, nie będziemy musieli zerkać na monitor, by zmienić narzędzie czy kolor “ołówka”;





kwiecień 9th, 2008 o 16:29
Szczególnie podoba mi się patent z narysowaniem palety kolorów i narzędzi. Można sobie screen z programu wydrukować i rysować na takich kartach. Rzeczywiście pomysłowe, ale jak to się sprawdza w praktyce?
kwiecień 9th, 2008 o 21:43
@Łukasz: W praktyce masz namiastkę tabletuLCD ;-)
a na poważnie, to choćbyś nie wiem jak “wypaśny” tablet miał, nigdy nie osiągniesz tej precyzji co w przypadku kartki i ołówka (czy właśnie tabletuLCD - kiedy widzisz to co rysujesz w miejscu gdzie to rysujesz) - tutaj osiągnąłem to niskim kosztem i nakładem pracy - i działa.